parentnik.pl

Najpiękniejszy kopniak w życiu

Sam nie przypuszczałem, że to uczucie może być takie cudowne. Takie lekkie pyknięcie w sam środek przyłożonej do brzucha dłoni, a jednocześnie niesamowicie mocny cios w środek mózgu: „Ono tam faktycznie jest!„.

Owszem, pierwsze takie sygnały były już na usg, no bo co może być bardziej klarowne niż podgląd na ekranie 🙂 ale namacalny dowód w postaci kopniaczka jest czymś zupełnie innym. To takie w sumie pierwsze dotknięcie, choć jeszcze przez matczyny brzuch, ale jednak – kontakt z Bobasem był 🙂

I tylko można zazdrościć własnej Żonie, że ma to na co dzień, że takie kopniaczki i sygnały odbiera cały czas. Cały? No właśnie… dotarło do mnie również, że w zestawieniu z całym życiem okres ciąży to tak mały fragment, że trzeba się starać przeżywać wszystko jak najintensywniej. Nie ma możliwości zapamiętywania uczuć, dotyku w sposób „dosłowny”, możemy jedynie pamiętać, że coś było przyjemne lub nie.. Ale takich samych reakcji i odczuć nie wywołamy w sobie przypominając sobie o czymś kilka lat później.

Zrozumiałem więc, że skoro ten rosnący brzuch jest tak cudowny w dotyku, i że jest tam moje Dziecko, które już wkrótce przyjdzie na świat, to ja powinienem jak najwięcej go dotykać, masować, głaskać i generalnie korzystać póki jest 🙂 Bo już za chwilę wejdziemy w kolejny, zapewne jeszcze piękniejszy etap, ale tu i teraz jest Brzusio :]