parentnik.pl

Niemożliwość

Podczytuję sobie ostatnio „Polkę” Manueli Gretkowskiej, którą kupiłam z zamiarem przeczytania już daaawno, a którą odsuwałam długi czas w kolejce „na później”, żeby nie drażnić już i tak szalejącego instynktu macierzyńskiego. Ale teraz chyba wreszcie nadszedł jej czas. I, czytając, mogę już odwoływać się do własnych doświadczeń i mimowolnie porównywać „o, ja też tak mam/miałam”.

Czasem znajduję fragmenty, które są jakby moimi myślami ubranymi w słowa. Swoją drogą, to fajne uczucie, kiedy ktoś tak ładnie potrafi opisać to, co myślisz 🙂 Wczoraj znów trafiłam na jeden z takich fragmentów:

„Moje dziecko gdzieś chlupocze i nie potrafię go sobie wyobrazić po urodzeniu. „Matka” – i tak mogłoby zostać. Zajmuję się przecież Polą, jednak trudno mi uwierzyć, że się pojawi… Parę miesięcy temu nierealne wydawało się rośnięcie dziecka we mnie, jego ruchy, kopanie. Sądziłam, że mając człowieka w środku, nie będę w stanie robić nic innego, jak siedzieć i zastanawiać się nad tą niemożliwością.

              Wszystko okazuje się naturalne, w swoim rytmie. Pojawienie się Poli też będzie czymś oczywistym… musi być.”

(Manuela Gretkowska, Polka)