parentnik.pl

Ufff…

Za nami absolutnie szalony weekend. 14 godzin sobotnio-niedzielnych poświęconych na zabawy z dziećmi plus prawie drugie tyle spędzone na przygotowywaniu materiałów do zajęć, to trochę dużo jak na 8 miesiąc ciąży 🙂 Ale to, na szczęście, miałam okazję odczuć dopiero po wszystkim. Ogromne zmęczenie fizyczne odczuwalne w każdym fragmencie ciała, opuchnięte nogi i senność silniejsza niż wszystko inne. Ale było super 🙂 Dwa dni z dziećmi w przeróżnym wieku, z przeróżnych środowisk no i generalnie, pod każdym względem, przeróżnych. A wszystkie (no ok, zdecydowana większość :P) fantastyczne i wywołujące megaszeroki uśmiech 🙂
Przy okazji miałam też szansę zobaczyć jak szybko Tata Misiona łapie kontakt z dzieciakami i jak fajnie się z nimi dogaduje. To też wywoływało megaszeroki uśmiech, może nawet jeszcze szerszy niż same dzieci 🙂 (mniej mnie cieszyły natomiast te zachwycone Nim mamusie 😛)
Dziś wreszcie mam dzień ‚dla siebie’, na nadrobienie wszystkich zaległości, posprzątanie, uzupełnienie notek pospisywanych gdzieś w międzyczasie na kartkach…

Ach, zapomniałabym – pan kurier przywiózł dziś nosidełko, które wygraliśmy w konkursie na bloga miesiąca :)) Tata Misiona natychmiast je rozpakował i zakładał, przymierzał, dopasowywał 🙂 Wyglądał tak, że ach… i z jednej strony nie mogę się doczekać aż zabierzemy tak Misiona na spacer, a z drugiej, jak pomyślę o tych wszystkich mamusiach, które już teraz się Nim zachwycają… 😉

  • panna M

     zapraszam do czytania: http://cztasz.blogspot.com/

    • http://www.parentnik.pl Tatuś

      Rozumiem chęć wypromowania swojego bloga, ale zamiast wrzucać suchy link można by chociaż wypowiedzieć się na temat podjęty w poście, który się komentuje. Tym razem zostawię, ale każde kolejne tego typu posty będę usuwał..

      Swoją drogą: jak można się pomylić w nazwie domeny i w nagłówku strony mieć inny adres, niż jest w rzeczywistości?