parentnik.pl

Imię

Chwilę po tym jak się urodziłeś, kiedy już znaleźliśmy się w sali, w której mogliśmy wypocząć, zapytałam Twojego Taty:

– No i kim jest..?

Uśmiechnął się.

– Chyba Szymonem… – powiedział.

I chyba miał rację, bo już żadne inne imię mi do Ciebie nie pasuje.

I tak oto zostałeś Szymonem. Szymonem Jerzym, jak Twój Pradziadziuś.

 

To imię pasowało mi do Ciebie od dawna. W języku hebrajskim (shime’on) oznacza „Bóg wysłuchał”. W końcu tak długo o Tobie marzyłam.

Długo jednak nie mogliśmy się zdecydować, ze względu na to, że dziś Twoje imię jest dość popularne. Przez pewien czas wszędzie gdzie poszliśmy – w parku, w sklepie, na deptaku – natykaliśmy się na małych Szymonów. Chcieliśmy (a przynajmniej dla mnie był to mocny argument :P) uniknąć sytuacji, w której byłbyś jednym z pięciu Szymonów w klasie. Dziś nie wiem jeszcze czy nie przeszkadzałoby Ci to, czy może będziesz takim indywidualistą, który nie chce być mylony (nawet pod względem imienia) z nikim innym; wolałam nie ryzykować. Przez krótką chwilę byłeś więc Frankiem. I wtedy wszędzie zaczęliśmy spotykać małych Franków. Zrobiłam nawet taki eksperyment – pomyślałam, że nazwiemy Cię: Miłosz. Wiesz jak miał na imię pierwszy chłopiec, którego spotkałam następnego dnia? 🙂

Dlatego też postanowiliśmy, że nie będziemy podejmować tej decyzji wcześniej; dopiero jak się urodzisz, zobaczymy kim rzeczywiście jesteś. I… i resztę historii już znasz 🙂

 

PS. Wiesz, że udało mi się znaleźć wersje Twojego imienia w 47 językach? To duży plus tego imienia, bo kto wie gdzie zechcesz mieszkać kiedyś. A gdybyś był np… Hieronimem, to dla Twoich zagranicznych znajomych mógłby to być trochę problem 😉