parentnik.pl

Pierwszy skok rozwojowy

Za nami pierwszy skok rozwojowy. To był zdecydowanie ciężki tydzień, pełen marudzenia, krzyków i małych smuteczków bez powodu, za to przy każdej możliwej okazji, oraz usypiania na 10 minut, co 20 minut. Nie pomagało jedzenie, zabawianie, przytulanie, może trochę noszenie, ale… ile można nosić?

Na szczęście wcześniej udało mi się, dość przypadkowo przyznam, trafić na informację o skokach rozwojowych w pierwszym roku życia i wiedziałam, że to, co musimy zrobić, to po prostu uzbroić się w cierpliwość i przetrwać.

Na załączonym obrazku czarne tygodnie to tzw. ‚tygodnie trudne’, kiedy nasze dziecko, gdyby umiało już mówić, powiedziałoby to, co żyrafka na magnesie, który wisi u nas na lodówce – „Nie próbuj mnie zrozumieć, po prostu mnie kochaj„. Pioruny, to punkty kulminacyjne kryzysów, czyli tzw. hardcore, natomiast słoneczka to najlepszy czas w życiu rodzica, dzięki któremu decydujemy się na kolejne dzieci 😉 Choć patrząc na ilość czarnego na wykresie, to jednak dość zaskakujące 😉

Skoków rozwojowych w pierwszym roku życia jest siedem. Każdy poprzedzony jest takim małym kryzysem, czyli czasem, w którym Maluszek staje się marudny, gorzej śpi, gorzej je, domaga się ciągłej uwagi i ‚wiszenia na cycu’, zdarza się też ‚zapomina’ to, czego nauczył się do tej pory. Warto pamiętać, że to czas trudny nie tylko dla rodziców, zmęczonych ciągłym marudzeniem i całą tą niezrozumiałą sytuacją, ale również dla Malucha, dla którego nagle bardzo wiele się zmienia, zaczyna docierać więcej bodźców, jest więc zmęczone i zestresowane. Mając to na uwadze, można wykazać się większą cierpliwością i zrozumieniem dla tego małego Ludzika, któremu dopiero jest ciężko.

Za to jak już przejdziemy ten trudny level, na końcu planszy otrzymujemy bonus w postaci nowych umiejętności Malucha. Po pierwszym skoku jest naprawdę uroczo – pojawiają się pierwsze świadome uśmiechy, które zdecydowanie wynagradzają ten poprzedzający je test cierpliwości rodzicielskiej. Maleństwo również bardziej świadomie reaguje na otaczający je świat – dźwięki, zapachy, potrafi dłużej i uważniej przyglądać się i słuchać. Podobno lepiej też zaczyna pracować układ pokarmowy, ale misionowy układ chyba niespecjalnie się wczuł i raczej nie wziął tego do siebie. A przynajmniej my nie dostrzegliśmy żadnej wyraźnej zmiany.

Każdy kolejny dotyczy w pewnym sensie innej sfery. I tak, w skrócie:
– 5 tygodni – dotyczy wrażeń zmysłowych,
– 7-9 tygodni – wzorów i schematów w życiu codziennym,
– 11-12 tygodni – dostrzegania delikatnych różnic w jego otoczeniu,
– 14-19 tygodni – rozumienia prostych sekwencji wydarzeń,
– 22-26 tygodni – dotyczy relacji i jest związany ze słynnym lękiem separacyjnym,
– 33-37 tygodni – dostrzegania kategorii, grup i ich cech wspólnych ,
–  41-46 tygodni – dostrzegania bardziej złożonych sekwencji, oraz prostych konsekwencji wydarzeń i działań

Oprócz umiejętności czysto umysłowych, z każdym kolejnym krokiem dziecko nabywa również nowe umiejętności motoryczne.

Dlatego też już czekam na kolejny skok, w okolicach 8 tygodnia, po którym nowe umiejętności to:

– Podnoszenie głowy
– Przekręcanie się na brzuch i plecy
– Kopanie nóżkami i machanie rączkami
– Chęć siedzenia na kolanach rodzica
– Dotykanie przedmiotów
– Próby złapania przedmiotu
– Trzymanie przedmiotu
– Patrzenie na ludzi wokół
– Patrzenie na wyraz twarzy
– Patrzenie na przedmioty, które się świecą
– Wydawanie krótkich dźwieków i słuchanie samego siebie
– Słuchanie piosenek

🙂

  • Spook

    ja nie jestem do końca przekonana co do tych nowych umiejętności. Wiadomo, że jakieś nabywa i jest to widoczna zmiana, ale nie zawsze są to książkowe wytyczne.. przekręcanie się na brzuch wg naszej fizjoterapeutki następuje w piątym miesiącu, a czytając wszystkie informacje o skokach rozwojowych myślałabym, że moje dziecko źle się rozwija.. dlatego apeluję, żeby się tym jednak w pełni nie sugerować, bo można zwariować..