parentnik.pl

Pierwsze Urodziny cz.2

Jak zaplanować przyjęcie, którego możliwość realizacji tak bardzo zależy od kaprysów pogody? Póki co prognozy nie są zbyt zachęcające. Straszą deszczem, wprawdzie niewielkim, ale nawet niewielka ilość deszczu w potrawach, na talerzykach i gościach nie sprzyja raczej radosnej zabawie. No nic, nie mam planu B, więc musi być dobrze. I tego będę się trzymać do końca 😉

Plan A powoli się krystalizuje.

Zaproszenia

Zaproszenia na Chrzest są prawie zrobione, zaproszenia urodzinowe są… w trakcie realizacji wizji twórczej, najdelikatniej mówiąc. Wszystkie powinny być wysłane już jakieś 2 tygodnie temu. No trudno, grunt, że wszyscy (prawie wszyscy) zainteresowani wiedzą już co, gdzie i kiedy.

Początkowo motywem przewodnim przyjęcia miał być klasyczny Kubuś Puchatek, ten z ilustracji E.H. Sheparda, z okropnie brzydkim tygryskiem wyglądającym jak zebra (przy okazji znalazłam w domu obie części książki, w tłumaczeniu Ireny Tuwim, z 54. roku, mniam!). Wydawał mi się bardziej stylowy, delikatniejszy, taki w sam raz na pierwsze urodziny. Niestety okazało się, że klasyczny Puchatek jest na polskim rynku, z niewiadomych mi przyczyn, zupełnie, totalnie nieobecny (podczas gdy na rynku amerykańskim np., które jest dla mnie królestwem kiczu, ma się zupełnie nieźle, a w branży urodzinowej i baby shower’owej wręcz obchodzi swoisty ‘renesans’). Powstał więc dylemat – robić wszystkie dekoracje od początku do końca samodzielnie, czy szukać dalej. Ponieważ wszyscy wiemy jak to jest z wolnym czasem przy małym dziecku (a ci którym trafił się nadzwyczaj spokojny egzemplarz, który od początku potrafi zająć się sam sobą pozostawiając rodzicom czas do swobodnej dyspozycji niech się nie ujawniają, ze względu na własne bezpieczeństwo 😉 ), drogą kompromisu przeszliśmy zatem do tych wszechobecnych wersji disney’owskich. W tej konwencji miało być również zaproszenie urodzinowe. I wszystko szło dobrze, dopóki wśród moich licznych inspiracji nie trafiliśmy na zaproszenia ze zdjęciami malucha ze wszystkich miesięcy, od noworodka po 11-miesięcznego Już-Całkiem-Dużego Człowieka. O jak na przykład to:

Albo to:

 Wszystkie zdjęcia pochodzą z http://www.tinyprints.com

No i trzeba było kombinować jak zrobić, żeby zmieścić 12 zdjęć, Puchatka, informacje o przyjęciu, a wszystko tak, żeby się zmieściło i nie było ściśnięte jedno na drugim. Ostatecznie jesteśmy chyba na dobrej drodze 🙂

Menu

Menu też jest obecnie na etapie dopracowywania. Na pewno będą szaszłyki z kurczakiem, pieczarkami, papryką żółtą i czerwoną, ananasem i cebulą. Do tego ryż i sosy – egzotyczny, kebab i czosnkowy. Na pewno będą szaszłyki owocowe. O takie:

Źródło: http://www.karaspartyideas.blogspot.com

Oprócz tego jajka w szynce, kanapki z serkiem Philadelphia, łososiem i koperkiem

Źródło: http://www.mojegotowanie.pl

Sałatka caprese w formie koreczków

Źródło: http://www.mojegotowanie.pl

Deska serów

Źródło: http://www.centrumreduta.pl

Sałatka z makaronem kokardki, suszonymi pomidorami i prażonym słonecznikiem,

Maliny faszerowane czekoladą

Źródło: http://www.theelephantcup.com

Banany w czekoladzie

Źródło:www.fab.com/inspiration/chocolate-covered-bananas

Czekoladowe łyżeczki

Źródło: http://www.bride2be.tumblr.com

+ oczywiście ciasta, muffinki i tort.

Tort miał być początkowo w stylu angielskim. Inspiracje tortowe wyglądały tak:

Źródło: www.bigfatcook.com

 

Źródło: http://www.bigfatcook.com

 

Źródło: http://www.betweenthepagesblog.typepad.com

 

Źródło: http://www.flickriver.com/photos/cakespace/4373113826/

Później jednak okazało się, że ten konkretny tort, tzn rodzaj ciasta, na którym mi szczególnie zależy, ze względu na zawartość śmietany nie nadaje się do dekorowania w stylu angielskim. Śmietana rozpuszcza bowiem lukier plastyczny, o czym wcześniej nie wiedziałam. Ewentualnie, gdyby się uprzeć, trzeba by było pokryć całość kremem maślanym, od czego na samą myśl robi mi się ciężko na żołądku. Chcąc uniknąć przerostu formy nad treścią i podawania byle czego, tylko ze względu na możliwość efektownej dekoracj, trzeba więc pójść na kolejny kompromis –dekoracja będzie bardzo prosta, z kolorowej posypki, z Puchatkową świeczką.

Dekoracje

Wstępne inspiracje:

Źródło: zagubiłam 🙁

 

Źródło: zagubiłam 🙁

 

Źródło: zagubiłam 🙁

 

Źródło: zagubiłam 🙁

 

 Źródło: http://www.sweetscarletdesigns.blogspot.com

 

 Źródło: http://www.celebrationsathomeblog.com

 

Źródło: http://www.etsy.com

 

Źródło: http://www.stylemepretty.com

Oprócz tego oczywiście balony, serpentyny. Bardzo chciałabym zrobić Szymkowi zdjęcie w tym stylu:

Źródło: www.akstudiodesign.com

 

Źródło: http://www.meaghancurryphotography.com

 

Źródło: http://www.bumpmeetbaby.com

 

Źródło: www.happythings.tumblr.com

 

Źródło: http://www.prettygeeky.com

 

Źródło: http://www.jessicafreyphotographyblog.com

 

Źródło: http://www.spearmintbaby.com

 

Źródło: zagubione 🙁

 

Źródło: www.karaspartyideas.blogspot.com

Cakesmash

Bardzo podoba mi się też z jednej strony idea urodzinowego Cakesmash, czyli – sadzamy dziecko na podłodze, przed nim stawiamy tort i robimy zdjęcia w czasie kiedy ono robi z tortem co chce. Brzmi dość brutalnie, ale wygląda fajnie 🙂 Tylko z drugiej strony, trochę mi się to kłóci światopoglądowo – takie marnowanie jedzenia dla kilku zdjęć, kiedy w innej części świata dzieci codziennie umierają z głodu? Tzn, nie żeby nigdy nie zdarzyło mi się zmarnować jakiegoś jedzenia, wskutek gapiostwa, albo złych kalkulacji, ale żeby celowo? Więc pomimo początkowych zachwytów, z tego punktu programu chyba zrezygnujemy.

Źródło: www.thestorkstudio.blogspot.com

 Źródło: www.melissakleinphotography.com

 

Źródło: http://www.peekaboophotos.com