parentnik.pl

Rok i tydzień

Mija właśnie rok i tydzień odkąd Szymek jest z nami po tej stronie brzucha.

Rok i tydzień wspólnego spania.

Rok i tydzień karmienia piersią.

Rok i tydzień nieustannego zachwytu nad Małym Wielkim Człowiekiem.

Rok i tydzień codziennej wdzięczności za Jego obecność.

Pierwszy rok i tydzień największej przygody naszego życia.

 

Mając rok i tydzień Szymek potrafi:

– zrobić samodzielnie kilkanaście kroków

– zawrócić w miejscu w czasie w/w spaceru

– stojąc ukucnąć, aby podnieść coś z podłogi, a następnie podnieść się bez klękania

– pokazać palcem co potrzebuje/ chce dostać/ chce pokazać

– podać rzecz, o którą się Go poprosi

– pokazać, że chce tańczyć / żeby włączyć piosenkę

– przewracać strony w książeczkach z twardymi kartkami

– podejść lub przyczworakować, chwycić za rękę i zaprowadzić osobę, którą akurat sobie wybierze tam, gdzie sobie zażyczy

– niestrudzenie ćwiczyć przechodzenie przez wysoki próg i schodek balkonowy. W tę i z powrotem. W tę… i z powrotem…

– wchodzić po schodach trzymając się za rękę, pokonując każdy stopień tylko jedną nogą 😉

– zjeść część posiłku samodzielnie trzymając łyżeczkę (mniej więcej, przy czym mniej dotyczy nabierania posiłku na łyżeczkę, a więcej – trafiania łyżeczką do buzi 🙂 )

– pić z kubeczka (a najlepiej jeśli jest to akurat kubek, z którego planowała napić się mama; próby napicia się z kubeczka w postaci pustego w środku klocka podejmuje również w czasie kąpieli)

– trafiać piłką do kosza podczas kąpieli, zdobywając w czasie jednego wieczoru nawet 16 punktów 😉

– zaczepiać wszystkich mijanych po drodze ludzi, przy czym większą atencją obdarza zazwyczaj kobiety niż mężczyzn

– zawstydzić się kiedy ktoś coś do Niego powie, albo się uśmiechnie, wtulając się wtedy w osobę, która trzyma Go na rękach

– domagać się nieustannego noszenia na rękach i podskakiwania  w rytm piosenki „Była sobie żabka mała” (zwykle rytuał ten wymaga też ściskania w rączkach szlafroczka-żabki :P)

– pokazać, że nie chce żeby ktoś wziął Go na ręce

– przyjść i przytulić się tak, że człowiek cały się rozpływa 🙂

– zacisnąć usta odmawiając połknięcia kolejnej łyżeczki, kiedy nie jest już głodny

– wypchnąć z ust jedzenie, które mu nie smakuje

– samodzielnie myć zęby szczoteczką (próbując czasem umyć swoją szczoteczką komuś innemu, ew. pomóc komuś w czasie mycia zębów łapiąc za szczoteczkę, którą trzyma w buzi i próbując szorować 😉 )

– podejść i zadzierać mamie bluzkę domagając się natychmiastowego umożliwienia konsumpcji. Tu  i teraz, nieważne gdzie się akurat znajdujemy 😉

– podejść na spacerze do hydrantu, objąć go obiema rękami, okazać zadowolenie szerooookim uśmiechem, obejrzeć go dokładnie z każdej strony, odejść trzy kroki, po czym zawrócić, by obejrzeć tenże hydrant raz jeszcze

– zatrzymywać się na spacerze milion pięćset razy, dostrzegłszy mrówkę lub biedronkę na ulicy, szczerbę w murze, papierek na chodniku

– zachwycać się wszystkimi znakami drogowymi mijanymi po drodze, a przy braku znaków również latarniami 😉

– dostrzegać naprawdę drobne szczegóły, jak np. dodatkowy przedmiot położony na półce

– obudzić się w środku nocy, popatrzeć prosto w oczy, uśmiechnąć się szeroko, zamknąć oczy i spać dalej

– robić ‘sztuczki’ typu: ‘pa pa’ i ‘brawo’, przybijać piątkę

– dać ‘cześć’ innemu dziecku na placu zabaw

– pokazać gdzie mama ma nosek, buzię, ucho i włosy

– chwytać szczypcowo wszelkie napotkane paprochy i okruszki, po czym zastanawiać się czy może przypadkiem nie należałoby ich skonsumować

– złapać i podnieść zabawkę za sznurek

– jeździć autkiem po podłodze, ścianie i czym-tylko-da-się

– odnaleźć mamę, która ukryła się pod ręcznikiem (z przedmiotami ukrytymi pod poduszką też sobie radzi 🙂 )

– trzaskać dwiema pokrywkami od garczków o siebie, mrużąc oczy od hałasu i ciesząc się przy tym niezmiernie

– wypróbowywać cierpliwość dorosłych w nieskończoność wypuszczając z ręki podawaną Mu zabawkę i śmiejąc się radośnie

– w nieskończoność otwierać i zamykać szafkę z butami/lodówkę, złoszcząc  się okrutnie kiedy Mu się nie udaje, jednocześnie wciąż opracowując nowe strategie jak należy chwycić i jak stanąć żeby jednak się udało

– dzielić się ze wszystkimi jedzoną akurat chrupką, czy paluszkiem

– nakrzyczeć na nas tonem nieznoszącym sprzeciwu, używając tylko jednej sylaby – „Na na NA!”

– udawać dinozaura/jaszczurę/godzillę 😉

– robić ‘pfffff’ plując przy tym niemożebnie 😉

– opowiadać coś dość długo, nawet niekoniecznie komuś, ot po prostu, przed siebie 😉 modulując głos i używając różnych sylab

– obudziwszy się rano budzić nas patrząc głęboko w oczy i deklamując głośno coś w rodzaju ‘nanamamadatatapa’, po czym absolutnie rozbrajająco się uśmiechnąć 🙂

– uśmiechać się niemal 24 godziny na dobę 🙂

 

Mając rok i tydzień Szymek rozumie:

– co znaczy „poczekaj chwilkę” i zwykle akceptuje tę prośbę

– co znaczy „zobacz kto do nas przyszedł”, co początkowo skutkowało obracaniem głowy w stronę drzwi, a obecnie oznacza wymaszerowanie, tudzież wyczworakowanie do przedpokoju, wspięcie się na drzwi wejściowe i głośne sugerowanie, że skoro ktoś przyszedł to należałoby otworzyć

– że kiedy Babcia podjeżdża na parking samochodem i, pomachawszy schowa się już w klatce, należy jak najszybciej udać się do drzwi wejściowych i w dalszej kolejności postępować jak wyżej 😉

– jak mają na imię wszyscy domownicy i inni członkowie rodziny

– znacznie więcej słów niż nam się wydaje, co często odkrywamy zupełnie niechcący 🙂

 

Wiele z tych rzeczy potrafił już wcześniej, tylko Jego roztrzepana matka zapomniała odnotować 🙁

  • http://www.parentnik.pl Tatuś

    Do naprawdę ciekawych osiągnięć dodać można umiejętność „nakręcania” motorówki, czyli zabawki towarzyszącej podczas kąpieli. Owa motorówka ma sznurek z małym kółeczkiem, za które trzeba pociągnąć z dość dużą siłą jednocześnie mocno trzymając motorówkę. I Szymek radzi sobie z tym zaskakująco dobrze, nawet mimo mokrych, śliskich rąk 🙂 Wprawdzie cała „nakręcona moc” umyka zanim dozna zanurzenia, ale to drobiazg 😉

    A całkiem świeżą umiejętnością jest „ryranie” 😉 Całymi długimi partiami czasu potrafi sobie pod nosem rrrrrobić „rrrrrrrrrrr” co brzmi fantastycznie 🙂