parentnik.pl

Najpiękniejszy wieczór

Miałam właśnie okazję przeżyć najpiękniejsze usypianie mojego Dziecka, odkąd się urodził. Jakoś tak to wychodzi, że jak większość dnia opiekuje się nim Tatuś, to wieczorem Szymuś woli usypiać ze mną. Tyle, że ze mną usypia nie w łóżeczku, tylko w naszym łóżku. Przytulamy się, Misiul sobie podjada, mruczy, ja miziam Go po pleckach… i zwykle kończy się to tak, że zasypiamy razem, przytuleni, na boku, zwróceni do siebie twarzami (a potem śpimy tak większość nocy, poza momentami, kiedy Szymek obraca się na plecy i odpoczywa chyba od ciągłego przytulania 😉 ). I dziś też tak usypialiśmy, aż w pewnej chwili Misiul wpakował mi się na brzuch, przytulił się cały, rączkami objął mnie w pół i głaskał. Potem obrócił głowę w drugą stronę, trochę podjadł, pomruczał chwilę.. i zasnął 🙂 Wtulony, jakby chciał powiedzieć, że stęsknił się za mną przez cały dzień, kiedy mniej byliśmy razem.

Nic piękniejszego nie mogło mnie dziś spotkać 🙂 Kocham Go nad życie 🙂