parentnik.pl

3 (4?) najpiękniejsze lata

Wczoraj minęły 3 lata (a ściśle biorąc – już prawie 4 🙂 ) odkąd nasze życie stało się lepsze. I piękniejsze niż kiedykolwiek wcześniej.
Nigdy nie miałam lepszego nauczyciela niż mój Syn. Nikt inny nie nauczył mnie tak dużo o tym jak traktować innych, jak być empatycznym i uważnym (moje Dziecko pamięta zawsze kto załatwia jaką sprawę, albo co kogoś boli i przy najbliższej okazji pyta: „Jak było na spotkaniu?/ Jak było na ślubie? Odpoczęłaś na wakacjach? / Jak tam twoja noga – nie boli już?” i robi to o wiele częściej i o wiele uważniej niż ja), jak nie przejmować się głupotami; że można mówić o swoich uczuciach tak po prostu – „jestem zmęczony/ jestem zdenerwowany/ jest mi smutno, bo…”, zamiast owijać w bawełnę; że można powiedzieć „nie chcę/nie lubię/nie podoba mi się” i to też jest spoko; jak wielką moc ma kiedy mówi się komuś tak po prostu, z serca „fajnie, że jesteś / pięknie wyglądasz/ dziękuję za zabawę „, jak wielkie znaczenie ma, żeby docenić czyjś wysiłek „dziękuję, że mi pomogłaś/ świetnie sobie poradziłaś/ dziękuję, że przyjechałaś/ jesteś świetną kucharką, Babuś”. I wiele, wiele innych.
To nie są rzeczy, których my Go uczymy. To rzeczy, których On uczy nas; On je po prostu w sobie ma.
Jest naprawdę przepięknym Człowiekiem.
I nie znam takich słów, którymi umiałabym wyrazić jak bardzo Go kocham.

Więc jeszcze raz – wszystkiego najlepszego, Kochanie! Dziękuję, że już czwarty rok mogę być Twoją mamą  :*