parentnik.pl

Wyjechane

Po raz milionpięćsetdwudziestytrzeci stwierdzam, że decyzja o wyborze plamoodpornego obicia kanapy w salonie była absolutnie najlepszą decyzją jaką podjęliśmy przy urządzaniu mieszkania.
Poszłam uśpić Zu. Wracam a Szym w tym czasie popełnił kolejne dzieło plastyczne. I spoko. Z tym, że nadal ma wyjechane za linie…

W pierwszej chwili myślałam, że zawał. No bo jak żyć, panie premierze, z takim dziełem na kanapie.
Ale rach ciach, mokra chusteczka, 5 sekund i po plamie ani śladu.
I też mogę mieć wyjechane 😉

Dzielo.jpg