parentnik.pl

Dziesięć, prawie jedenaście

Trwam w nieustannym zadziwieniu nad mądrością niemowlaków. A już zwłaszcza tych starszych niemowlaków, które tę mądrość dość wyraziście potrafią uzewnętrzniać. Bo co do tego, że młodsze niemowlaki też są pełne mądrości, nie mam żadnych wątpliwości. One są po prostu bardziej skryte, kontemplują to zen w sobie 😉 Kiedyś kiedyś, w zamierzchłej przeszłości, czyli zanim miałam swoje Dzieci, pewnie nie uwierzyłabym, gdyby ktoś opowiedział mi o tym błysku w oku, który pojawia się u prawie jedenastomiesięcznej Z., kiedy zauważa, że ludziki lego leżą na stoliku przez nikogo nie pilnowana. O tym uśmiechu, który mówi: „Ha! Patrzcie jak narozrabiam”. O tym niemal biegu do stolika, zgarnięciu ile się da i jak najszybszej ucieczce, z głośnym śmiechem.

Jestem pewna, że wciąż bardzo niewiele wiemy o tym, co tak naprawdę dzieje się w tych małych głowach.