parentnik.pl

Prosta historia o Wielkiej Zmianie

Opowiem Wam historię. Dzisiejszą. Z placu zabaw.
Byliśmy sobie dziś na chwilę z naszymi Dziećmi. Była też taka grupa – jakiś maluch w wózku, trójka nastolatków i kilkoro takich młodszych Dzieciaków, w wieku 7-10 lat, tak na oko. Może znacie takie grupy – dwie lub trzy wielodzietne rodziny, bez nadmiaru kasy, za to starsze bardzo się opiekują młodszymi. No, to taka mniej więcej sytuacja.
Z drugiej strony placu zabaw babcia (a właściwie, patrząc na jej zachowania, bardziej pasowałoby określenie: babka) z dwiema dziewczynkami. Dziewczynki takie wystylizowane, mogłyby z marszu pozować do jakieś sesji modowej. I w pewnym momencie spotykają się na środku placu, przy karuzeli – jedna z tych modnie ubranych Dziewczynek i Chłopiec – w żółtej kurtce i czarnej czapce, takiej wiecie, z wyszytym pyszczkiem misia i uszami z pomponów. Jak się później okazuje, to znajomi z jednej klasy, z osiedlowej podstawówki. Mają po 7 lat. I Dziewczynka wypala:
– A ty jesteś w końcu chłopak, czy dziewczyna? Bo masz dziewczyńską czapkę i spodnie też jak dziewczyna.
Smutno mi się robi, bo widzę, że Chłopiec na moment nieruchomieje i lekko spuszcza głowę. Ale po chwili podnosi ją z powrotem i odpowiada:
– Wiesz, wcale nie chcę z tobą rozmawiać. Bo ty oceniasz. Po co tak oceniasz? Przecież komuś może się zrobić przykro. A jak ktoś coś lubi, to czemu ma nie nosić?
Dziewczynka nie odpowiada, a ja stoję, bujam moje młodsze Dziecko na huśtawce i zastanawiam się jak powiedzieć temu Chłopcu, że jestem naprawdę pod wrażeniem jego reakcji i że świetnie sobie poradził. I jak to zrobić, żeby on nie poczuł się zawstydzony – jeśli nie tym, że ktoś widział i słyszał tę mało komfortową dla niego wymianę zdań, to tym, że jakaś obca baba go zaczepia na placu zabaw. I wtedy on sam daje mi szansę:
– Proszę pani, pokręci mnie pani? Tylko tak mocno! – woła do mnie z karuzeli.
I rozmawiamy sobie. O tym, że nie warto oceniać innych, bo różnym ludziom podobają się różne rzeczy; o szkole, o domu, o różnych sprawach. Dołącza do nas mój Synek i kręcę ich obu.
W tym czasie babcia Modnych Dziewczynek krzyczy do Dzieciaków z tej grupy, o której pisałam na początku, żeby nie siadali na bramkach (takich małych, metalowych, do gry w piłkę nożną). Oni odkrzykują, że wcale nie siedzą, tylko się opierają, a poza tym ważą 25 kilo, więc i tak nic by tej bramce nie zrobili. Babcia odkrzykuje coś o gnojach. Dzieciaki, z równym spokojem jak ten chłopiec wcześniej odpowiadają:
– Ale niech nas pani nie obraża.
(jedno z młodszych dopowiada:) – No właśnie, bo ktoś się może urazić! (cudne to zdanie, muszę zapamiętać 🙂 )
– Ja nikogo nie obrażam!
I odwracając się w drugą stronę, niby do siebie, ale tak żeby wszyscy usłyszeli rzuca: „I zwrócić gnojom uwagę…
Wtedy mój Mąż, który przejął bujanie naszej Córeczki, nie wytrzymuje i głośno mówi, że Dzieciaki mają rację, że pani powinna raczej dawać przykład a nie obrażać i że nazywanie kogokolwiek ‚gnojami’ jest nieeleganckie i nie na miejscu.
Pani babcia bardzo się oburza i znów powtarza, że ona nikogo nie obraża. I już znacznie ciszej dodaje: „A pan to taki mądry jak te dzieciaki„.
A Dzieciaki po chwili wołają: – Dziękujemy, proszę pana.

Chwilę później wracamy do domu, bo zimno, a ja w drodze powrotnej myślę sobie, że takiego właśnie świata chciałabym dla moich Dzieci. Że o takiej zmianie marzę. Żeby teksty o ‚gnojach’ zostały zastąpione przez spokój, dialog i otwarte mówienie o uczuciach i potrzebach. Żeby zamiast tych naburmuszonych min i wrzeszczenia: „zostaw tę huśtawkę, bo zrobisz sobie krzywdę”, był radosny śmiech i strzelanie goli z maluchami ‚na barana’, żeby miały poczucie, że też udało im się trafić do bramki.
Dziś widziałam tę zmianę. Działa się. Jest nadzieja! 🙂

  • http://www.100pociech.com 100 Pociech

    Piękna historia! Dodaje otuchy, że w świecie dzieci z tabletami, zapracowanych rodziców, obiadów z garmażerki można wychować mądre dzieci, takie które dumą napawają kompletnie obcą babę – jak ja 😉

  • http://waznapisze.pl/ Ważna pisze

    Też marzę o takim świecie dla moich szkrabów:) niech się spełni!

  • http://ronja.pl/ Renia Hanolajnen | Ronja

    Świetna historia, bardzo budująca 🙂

  • http://www.dziewczynazobrazka.pl/ Magdalena Suska

    Jakie cudne dzieciaki <3
    Mam nadzieje, że uda mi się moich synów wychować na takich ludzi, którzy szanują innych, nie oceniają 🙂

  • http://www.kamilowski.pl Kamil Kamilowski

    Trzeba wierzyć, że pani babcia następnym razem z większą rozwagą dobierze słowa do pouczenia:)
    A reakcja tego chłopca godna pochwały. Kiedy ja miałem 7 lat dzieci zupełnie inaczej reagowały na tego typu zachowania.. teraz stały się bardziej dorosłe?

  • http://www.rodzinneporachunki.pl/ Rodzinne porachunki

    To niestety domena naszych czasów – zbyt szybko oceniamy ludzi i sytuacje. Mówimy, że coś jest czarne albo białe i idziemy dalej przed siebie 🙁

  • http://www.ziolowapoduszka.blogspot.com Pokrzywa

    Oh jak bardzo bym chciała żeby udało mi się wychowywać moje dzieci w taki sposób, żeby i one kiedyś w podobnej sytuacji miały równie podobne zachowanie jak te dziecko z karuzeli i jego rodzeństwo.

  • https://womaninthemorning.blogspot.com Aurinko

    Mam nadzieję, że takich „bab” będzie z czasem jak najmniej. Gratuluję!

  • http://gisikowo.com/ Małgorzata Gołębska

    Super, naprawdę dzieici są czasem mądrzejsze od dorosłych.

  • http://motheratorka.pl Motheratorka

    Piękne, wartościowe doświadczenie. Dziękuję za tę historię, bo pokazuje, jaki świat trzeba dzieciom pokazywać, czego ich uczyć. Pozdrawiam! 🙂

  • http://mitomamka.pl/ Mitomamka

    Z jednej strony to strasznie budujące, że dzieci często dają nam niezłą lekcję pokory, bo przynajmniej wiemy, że wartości, które im przekazujemy nie idą w las. Ale z drugiej strony, to strasznie przykre, że to dzieci często muszą dorosłym dawać dobry przykład, a nie odwrotnie.