parentnik.pl

Archive of ‘I trymestr’ category

Wysokość dna macicy w poszczególnych tygodniach ciąży

Ponieważ jestem Matką-Wariatką, lubię wiedzieć takie rzeczy, żeby móc upewnić się, że mój Maluszek jest w odpowiednim miejscu i jeśli wciąż czuję Jego ruchy pod pępkiem, to nie znaczy, że jest za nisko 😛

I tak dno macicy (czyli jej najwyżej położona część) znajduje się:

– w końcu 16. tygodnia: 1-2 palce nad spojeniem łonowym,

– w końcu 20. tygodnia: 2-3 palce poniżej pępka,

– w końcu 24. tygodnia: na wysokości pępka,

– w końcu 28. tygodnia: 2-3 palce powyżej pępka,

– w końcu 32. tygodnia: w połowie odległości między pępkiem a wyrostkiem mieczykowatym,

– w końcu 36. tygodnia: przylega do łuków żebrowych – najwyższe położenie dna macicy

– w końcu 40. tygodnia: 1-2 palce poniżej łuków żebrowych, a więc w przybliżeniu na tej samej wysokości, co w końcu 32. tygodnia ciąży.*

Obniżone dno macicy (a więc również obniżony brzuch) oznacza, że do porodu pozostało jeszcze ok. 2-4 tygodni, przy czym u kobiet rodzących po raz pierwszy częściej jest to 4 tygodnie, u tych które rodzą po raz kolejny – trochę mniej.

A tu bardziej obrazowo:

Źródło

Możliwe przyczyny niezgodności stanu faktycznego ze wzorem:

– złe ustalenie terminu zapłodnienia i porodu

– inne niż podłużne położenie płodu w macicy

* Źródło: mamopedia.pl

Edukacja muzyczna

Podział ten oczywiście jest mocno subiektywny, ale jako rodzice mamy prawo przekazywać swojemu dziecku własne zainteresowania muzyczne i ja staram się to robić już teraz, gdy Bobas słyszy wszystko z lekkim wytłumieniem 😉

A więc pewnego pięknego dnia, gdy w końcu mieliśmy więcej czasu dla siebie, wziąłem moje kultowe słuchawki Pioneer SE-450, wywinąłem je na zewnątrz, przyłożyłem do brzucha i rozpocząłem sesję z powerplayami. Mam swój prywatny zestaw utworów, które nigdy się nie nudzą, cieszył bym się gdyby mojemu Dziecku również się podobały. Ponoć powtarzalność melodii serwowanych w tym okresie rozwoju Maleństwa może wpłynąć na przyszłe postrzeganie muzyki, a niektóre melodie wręcz mogą stać się jego własnymi powerplayami, przy których będzie się uspokajało.. Choć niektóre utwory, którymi poczęstowałem Dzidziusia raczej wyzwalają energię niż uspokajają 😉

Na początek poszła melodia, która budzi mnie co rano i jest chyba jedyną kompozycją, która nie wzbudza negatywnych emocji będąc budzikiem 🙂 to Chemical Brothers – Where do I begin.. Ma w sobie coś takiego, że nie da się jej znielubić nawet gdy przerywa sen o 6:30. Oczywiście oszczędziłem Bobasowi cięższej końcówki – przeszedłem do kolejnego hitu. Kolejności nie pamiętam, na pewno przewinęło się coś z Toy Dolls, Ska-P, chyba Arianna Puello, Pendulum a może i Stare Dobre Małżeństwo? Mam tak szerokie horyzonty muzyczne, że przeskoki były niezłe i ciężko to spamiętać 😉

Ale wiecie co? Ostatecznie stwierdziłem, że na takie szaleństwa przyjdzie jeszcze czas. Teraz Dzieciaczek powinien słuchać czegoś spokojnego, co dobrze wpłynie na jego rozwój emocjonalny i nie rozbudzi w nim ADHD 😉 I tu po raz kolejny objawia się niesamowita Mamusia i jej „Muzyka dla Bobasa„, którą skądś wytrzasnęła. Mistrzostwo!

Nie wszystkie utwory podobają mi się tak samo, jak wszędzie są lepsze i gorsze. Wszystkie jednak skomponowane są w taki sposób, że dziecko na pewno będzie czuło się przy nich bezpieczne i szczęśliwe 🙂 Mi szczególnie spodobał się ten poniższy, w oryginale nazwany Baby’s Lovely Reggae:

Prawda, że cudowny? 🙂 Słuchając go widzę uśmiech mojego Dzieciątka i szczerze wierzę, że będzie to nasz powerplay już po narodzinach :]

USG „genetyczne”

Nie trzeba nikomu mówić, że z ciążą wiąże się wiele przesądów, zabobonów i wszelakich dziwnych przyzwyczajeń i tradycji ludowych. Ale my mamy to w nosie 🙂 Mądrzy rodzice nie wierzą w zależności między kolorem prześcieradła, a płcią Dziecka 😉

Dlatego badanie wykonywane w okolicach 13 tygodnia traktowaliśmy z powagą, bo wiedzieliśmy, że to, co zobaczymy na ekranie aparatu USG będzie prawdziwym, realnym wyznacznikiem tego, co się dzieje z naszym Bobasem. Z lekkim stresem (jak zawsze, gdy staje się przed niewiadomym), ale pozytywnie nastawieni udaliśmy się do przychodni i spędziliśmy tam sporo czasu; badanie samo w sobie jest długie, bo sporo rzeczy trzeba sprawdzić, ale dodatkowo nasz doktor opowiada nam o wszystkim, co widać na monitorze i dlatego wizyty są tak przyjemne 🙂 Pląsającego Człowieczka można przecież oglądać i oglądać, i oglądać..

Ale jeszcze lepiej usłyszeć, że wszystko jest w porządku 🙂

Badania prenatalne

Jeśli tak jak ja jesteś Matką-Wariatką, to pewnie naczytałaś się już mnóstwa strasznych rzeczy na temat tzw. ‚usg genetycznego’, po nocach śnią Ci się wyrażenia ‚przezierność karkowa’ i ‚wady genetyczne’  i generalnie niemal chodzisz po ścianach z niepokoju. No albo to tylko ja tak mam 😛

W każdym razie, przeczytałam już chyba wszystko co napisano w internecie na temat tego badania i oceny Malucha i… chyba żałuję. Żałuję, bo oprócz kilku istotnych wiadomości, które, ku pamięci swojej i innych mam tu zaglądających, umieszczam poniżej, przeczytałam mnóstwo smutnych historii, oraz internetowych ‚straszaczy’, które tak naprawdę nie przyniosły żadnej nowej wiedzy, a tylko i wyłącznie większy lęk, że coś może być „nie tak”. Dlatego, jeśli jesteś przyszłą mamą, albo właśnie oczekujesz na swoje Maleństwo, dla własnego zdrowia psychicznego nie przeglądaj for internetowych, nie czytaj opowieści mam, których dziecko np. urodziło się chore. Myśl raczej o tym, że z Twoim Maleństwem wszystko jest w najlepszym porządku, a usg genetyczne służy tylko potwierdzeniu tych myśli i… jest po prostu kolejną okazją do podejrzenia go i dowiedzenia się o nim kilku nowych rzeczy 🙂

Tak naprawdę wystarczy abyś wiedziała o tym badaniu tyle, że:

– jest to badanie stosunkowo nowe, obecnie realizowane już właściwie standardowo i służy oszacowaniu wystąpienia określonych wad genetycznych (m.in. Zespołu Downa, Edwardsa, czy Turnera)

– powinno być wykonane pomiędzy 11 a 13 (+6 dni) tygodniem ciąży, kiedy wielkość maleństwa (długość ciemieniowo-rdzeniowa) oscyluje pomiędzy 45 a 84 mm, ponieważ wtedy wynik jest najbardziej miarodajny. Dla tego okresu opracowane są normy, które pozwalają ocenić badane parametry.

– ocenia się przede wszystkim trzy parametry: pomiar przezierności karkowej (NT), przepływ w przewodzie żylnym (DV), pomiar kości nosowej (NB), oraz niekiedy (najczęściej kiedy któryś z poprzednich pomiarów jest wątpliwy) również przepływ przez zastawkę trójdzielną (TV).

– jest to badanie zupełnie bezpieczne, nieinwazyjne, wykonywane zwykle przez powłoki brzuszne

– przezierność karkowa (na wyniku USG oznaczana jako NT, czyli nuchal translucency), to po prostu płyn gromadzący się pod skórą na szyi Maleństwa

– nie ma ściśle określonych norm dla przezierności karkowej, dlatego, że są one ściśle związane z wielkością Maleństwa, niemniej jednak wynik powyżej 2,5 mm jest wskazaniem do rozszerzonej diagnostyki (testu potrójnego, amniopunkcji, echa serca).

– podwyższony wynik nie oznacza jednak automatycznie wady genetycznej u dziecka, a jedynie trochę wyższe ryzyko. Jak nam wyjaśnił nasz Pan Doktor, podwyższony wynik może być również wynikiem np infekcji bakteryjnej płodu, niedokrwistości płodowej, wady serducha, niewydolności krążenia i paru innych rzeczy.

– należy pamiętać, że na ocenę ryzyka wystąpienia zespołu Downa oprócz przezierności karkowej wpływa również wiek matki (wg najnowszych badań prawdopodobnie również wiek ojca) i kształtuje się następująco:

wiek matki
12 tydzień ciąży
w terminie porodu
20
1/ 1068
1/ 1527
25
1/ 946
1/ 1352
30
1/ 626
1/ 895
32
1/ 461
1/ 659
34
1/ 312
1/ 446
35
1/ 249
1/ 356
36
1/ 196
1/ 280
38
1/ 117
1/ 167
40
1/ 68
1/ 97
42
1/ 38
1/ 55

 

– drugim istotnym markerem jest obecność, lub brak obecności kości nosowej. Na tym etapie kość nosowa powinna już być widoczna. Jej brak może oznaczać podwyższone ryzyko wystąpienia trisomii (ok. 80% (wg innych źródeł 67%) dzieci z Zespołem Downa na tym etapie nie posiada jeszcze kości nosowej).

– lekarze sprawdzają zazwyczaj również spektrum przepływu w przewodzie żylnym. Jest to szczególnie istotne jeśli pomiar NT budzi wątpliwości. To dość skomplikowane zagadnienie i nie podejmuję się opisywania go, w każdym razie – chodzi o dostarczanie utlenowanej krwi z żyły pępowinowej do mózgu i górnej połowy ciała.  U 90% dzieciaczków z wadą genetyczną przepływ w przewodzie żylnym pod koniec pierwszego trymestru jest nieprawidłowy, ale nieprawidłowości mogą pojawić się również przy wadach serca.

– Od kilku lat bada się również przepływ przez zastawkę trójdzielną – jej niedomykalność występuje u 65% maluchów obarczonych wadą genetyczną. Nieprawidłowości mogą występować jednak samodzielnie przy wadach serducha, bez związku ze wspomnianymi złożonymi wadami genetycznymi.

 

Oprócz tego w trakcie badania ocenia się również czaszkę (sploty naczyniówkowe komór bocznych, sierp mózgu i inne takie kosmiczne historie), ciągłość ścian powłok brzusznych, lokalizację i budowę serca, obecność żołądka, kręgosłup, pęcherza moczowego, kończyn górnych i dolnych. Jest to więc świetna okazja, żeby bardzo szczegółowo poznać swoje Maleństwo 🙂

 

Przede wszystkim jednak – nie należy się stresować, bo można w ten sposób niechcący zaszkodzić zupełnie zdrowemu Maluchowi.

Tak więc nie bój się, na pewno wszystko jest w porządku 🙂

Wigilijny Bobasek

Święta to czas na tyle intensywny, że można go odczuć na tyle mocno, by Mamusia w swym błogosławionym stanie poczuła się nieco gorzej… Nic tak nie uspokaja jak widok pląsającego Bobaska 🙂 Całe szczęście nawet w Wigilię można skorzystać z USG:

Hej, Fasolko, Wesołych Świąt!

9 miesięcy w 30 sekund

Na długo przed tym zanim byłam w ciąży lubiłam czytać na ten temat, oglądać filmy, wyszukiwać ciekawostki. Ot taka niecodzienna  pasja 😉 Kiedyś na YouTubie trafiłam na filmik przedstawiający rosnący brzuszek ciążowy w megaskrócie. Z czasem takich filmików zaczęło pojawiać się coraz więcej. Większość bazuje na tym samym pomyśle, ale można znaleźć też kilka wyjątkowo udanych produkcji. Poniżej kilka moich ulubionych:

Myślę, że to bardzo fajna pamiątka i świetna okazja do zobaczenia tych zmian, które, obserwując się na co dzień, nie zawsze dostrzegamy 🙂
Mój Mąż też planuje zapewnić nam taką pamiątkę. Już widzę, że ma pomysł i że już się nie wykręcę 🙂

A Wy? Macie jakieś osobiste pamiątki ciążowe? :>

Wielkości w ciąży

Obwód brzucha

„Obwód brzucha w 40 tygodniu u nieotyłej ciężarnej przy pojedynczym płodzie powinien wynosić ok. 100 cm. Obwód powyżej 100 cm może świadczyć o wielowodziu, ciąży bliźniaczej (a to odkrycie, w 40 tygodniu!) lub dużym płodzie.”

Z kolei zbyt mały obwód brzucha może świadczyć o małowodziu, małym płodzie, nieprawidłowo wyliczonym terminie zapłodnienia i porodu.

W trzecim trymestrze obwód brzucha zwiększa się o ok. 1 cm/tyg.

Prawidłowy pomiar obwodu brzucha powinien odbywać się:

– w tych samych warunkach

– na czczo

– po wypróżnieniu

– w największym obwodzie, na wysokości pępka

Źródło: http://www.forumginekologiczne.pl

Przyrost wagi:

Optymalny przyrost wagi:

– do 20 tygodnia ciąży – 5-6 kg

– do 40 tygodnia ciąży – 12-13 kg

Jeżeli nastąpił duży przyrost wagi w krótkim czasie może wynikać z obrzęków świadczących o możliwości zatrucia ciążowego.

Zbyt duży przyrost wagi zwiększa ryzyko nadciśnienia tętniczego oraz cukrzycy ciążowej.

Ciśnienie tętnicze:

Prawidłowe: 120/70

Długo utrzymujące się nadciśnienie tętnicze (pow. 140/90) może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania łożyska, ograniczenia rozwoju płodu, negatywnych konsekwencji dla nerek, wątroby, wzroku, serca i układu krążenia ciężarnej.

Nieleczone nadciśnienie(pow. 160/110) może prowadzić do stanu przedrzucawkowego.

Źródło: http://www.porady-poloznej.pl

Tętno płodu

– oceniane po 20 tygodniu ciąży

– za pomocą słuchawki Pinarda lub detektora ultradźwiękowego

– prawidłowe wartości: 120-160 uderzeń/min.

– wartości powyżej 160 uderzeń/min trwające powyżej 10 min nazywamy tachykardią (może być spowodowana zakażeniem wewnątrzmacicznym bądź chorobą infekcyjną matki)

– wartości poniżej 120 uderzeń/min nazywamy bradykardią (może świadczyć o niedotlenieniu płodu)

– KTG (kardiotokografia położnicza) w prawidłowej ciąży wykonuje się dopiero po 38 tyg., na oddziale patologii ciąży (bądź w przypadku podejrzenia przedwczesnych skurczów lub zaburzeń czynności serca płodu) po 22-24 tyg. ciąży. Zwykle badanie trwa 30 minut, ale może być przedłużone do 60 minut.

Ocena zapisu KTG (w punktowej skali wg Fishera):

– 10-8 – stan dobry płodu

– 7-5 – zagrożenie płodu, wymaga monitorowania

– 4-0 – bezpośrednie zagrożenie płodu, wskazanie do rozwiązania ciąży

Witaj, Kochanie!

To znaczy byłeś już wcześniej, ale teraz Cię widzimy 🙂

Jesteś tylko szarą plamką w większej, czarnej, fasolkopodobnej plamce – ale jesteś takie cudowne! Nasze Dziecko, to wciąż brzmi tak nieprawdopodobnie… Cud, trochę tego, trochę owego, chwila czułości i proszę – Nowe Życie 🙂

Moment, w którym na ekranie po raz pierwszy ukazuje się Fasolka jest nie do opisania. Już wcześniej niby się wie, że w brzuchu rozwija się Szkrab, ale dopiero gdy się to zobaczy na własne oczy dociera to do człowieka ze zdwojoną siłą.. Albo  nawet bardziej zwielokrotnioną 🙂

Z rzeczy ciut bardziej przyziemnych, warto wspomnieć, że naprawdę opłaca się pójść na USG prywatnie. Wiadomo, są to dodatkowe koszta, ale w przypadku Potomka nie ma co patrzeć takimi kategoriami. Najważniejsze, że nikt nie robi problemu, by oboje z rodziców uczestniczyli w badaniu. Po drugie, lekarzowi nie spieszy się, wszystko omówi, wytłumaczy, powie co jest czym, a co z czego powstanie 🙂 Nasze pierwsze, powyższe zdjęcie otrzymaliśmy tylko dlatego, że… Tatuś czekał w poczekalni. Więc dobra rada dla wszystkich par: dbajcie o to, by mieć możliwość uczestniczenia w tym razem i nie oszczędzajcie na czymś, co jest w tym momencie najważniejsze!

Do Ciebie, Kimkolwiek jesteś, Kimkolwiek będziesz

Tak się cieszę, że jesteś.   Że pojawiłeś (-aś?) się właśnie teraz, dość nieoczekiwanie, jakby wiedząc, że gdyby nasze starania się przedłużały, ja zaczęłabym się stresować i niepotrzebnie martwić, że na pewno coś jest nie tak. Zupełnie jakbyś znał (a?) mnie już wcześniej. Zresztą kto wie… To wszystko jest tak niesamowite, że chyba nic by mnie już nie zdziwiło 🙂

Przez najbliższe kilka miesięcy będziemy się siebie uczyć i przygotowywać na Wielkie Zmiany. 9 miesięcy to z jednej strony dość długo, z drugiej zaś bardzo niewiele. Ktoś kiedyś powiedział: „Twoje życie się nie zmieni. Ono rozpocznie się na nowo.” i pewnie już wkrótce przekonam się jak wiele miał racji.

„Martwisz się czy wszystko ok?” – zapytał ktoś inny – „To uczucie będzie towarzyszyć ci już na zawsze.” I on też miał rację. Od chwili kiedy dowiedziałam się, że jesteś, będziesz w moim życiu już zawsze. Już zawsze będę martwić się czy na pewno wszystko u Ciebie w porządku. Mimo to, mam nadzieję, że będę umiała dać Ci tę wolność samodzielnego poznawania świata, że pozwolę Ci na błędy, które pomogą Ci nauczyć się tego, czego nie będę mogła przekazać Ci sama.

Już zawsze będę się starać abyś był(a?) szczęśliwy(-a?) w życiu i żeby niczego Ci nie brakowało. Mimo to, mam nadzieję, że będę umiała pozwolić Ci na samodzielność  a sama nauczę się szanować Twoje wybory i priorytety, nawet jeśli nie zawsze będą się zgadzać z moimi.

Mam nadzieję, że, oprócz wielu codziennych umiejętności będę umiała nauczyć Cię:

– szacunku do innych i do życia w ogóle, ale również do samego siebie;

– wrażliwości na krzywdę;

– słuchania innych i liczenia się z ich potrzebami;

– pewności siebie i zaufania do swoich myśli, uczuć i zasad;

– wolności od nadmiernego przejmowania się tym, co mówią i myślą o Tobie inni;

– odpowiedzialności za swoje decyzje i wybory;

– wolności od osądzania i oceniania;

– patrzenia na jedną sytuację z różnych stron;

– tego, że „inny” wcale nie znaczy gorszy; że ‘inność’ jest piękna i wzbogacająca;

– sięgać tak wysoko jak zechcesz i wierzyć w swoje marzenia;

– tego, że szczęście jest kwestią wyboru, nie okoliczności;

– że zawsze, w każdej sytuacji możesz znaleźć oparcie w rodzinie i nigdy nie będziesz sam(a?);

– że warto rozwijać swoje pasje i robić w życiu to, co się kocha;

– że miłość naprawdę potrafi wszystko.

A więc jestem Matką. Wciąż jeszcze trochę dziwnie i nieprawdopodobnie to brzmi. Jakby dotyczyło kogoś innego, nie mnie. Oto coś, na co czekałam, czego bardzo pragnęłam, a co jednak zawsze było jeszcze odległe i przez tę swoją odległość bardzo bezpieczne, nagle po prostu się stało. Popatrz jak Natura wspaniale to pomyślała – przez te 9 miesięcy rośniesz i rozwijasz się Ty, ale również ja – mam czas aby ochłonąć, przyzwyczaić się i ‘dorosnąć’ do tej najważniejszej roli w moim życiu. Bardzo się z tego cieszę, ale też trochę się boję. Czy wystarczy mi siły i cierpliwości, aby być taką matką jaką bym chciała? Czy będę umiała poradzić sobie w trudnych sytuacjach? Czy będę umiała wychować Cię tak, abyś był(a) szczęśliwym człowiekiem, który będzie mógł powiedzieć o sobie, że miał piękne dzieciństwo?

Obiecuję, że będę się starać i jeśli tylko pomożecie mi z Tatą, to wspólnie wszystko nam się uda 🙂

Kocham Cię.