parentnik.pl

Archive of ‘II trymestr’ category

Skutki uboczne #2

Czemu nikt nie powiedział mi, że w późniejszej ciąży prawie przestaną mi rosnąć włosy, za to zaczną rosnąć wszystkie pieprzyki i znamiona..?
To jeden ze zdecydowanie mniej przyjemnych aspektów ciąży… mam nadzieję, że ‚po’ wszystko wróci do normy. Tzn, nie śmiem narzekać. Nigdy nie będę narzekać na moją ciążę, bo nie narzeka się na spełnienie marzeń, ale gdybym mogła wybierać… to z tego aspektu chętnie bym zrezygnowała, nawet na rzecz większych mdłości 😛

Najpiękniejszy kopniak w życiu

Sam nie przypuszczałem, że to uczucie może być takie cudowne. Takie lekkie pyknięcie w sam środek przyłożonej do brzucha dłoni, a jednocześnie niesamowicie mocny cios w środek mózgu: „Ono tam faktycznie jest!„.

Owszem, pierwsze takie sygnały były już na usg, no bo co może być bardziej klarowne niż podgląd na ekranie 🙂 ale namacalny dowód w postaci kopniaczka jest czymś zupełnie innym. To takie w sumie pierwsze dotknięcie, choć jeszcze przez matczyny brzuch, ale jednak – kontakt z Bobasem był 🙂

I tylko można zazdrościć własnej Żonie, że ma to na co dzień, że takie kopniaczki i sygnały odbiera cały czas. Cały? No właśnie… dotarło do mnie również, że w zestawieniu z całym życiem okres ciąży to tak mały fragment, że trzeba się starać przeżywać wszystko jak najintensywniej. Nie ma możliwości zapamiętywania uczuć, dotyku w sposób „dosłowny”, możemy jedynie pamiętać, że coś było przyjemne lub nie.. Ale takich samych reakcji i odczuć nie wywołamy w sobie przypominając sobie o czymś kilka lat później.

Zrozumiałem więc, że skoro ten rosnący brzuch jest tak cudowny w dotyku, i że jest tam moje Dziecko, które już wkrótce przyjdzie na świat, to ja powinienem jak najwięcej go dotykać, masować, głaskać i generalnie korzystać póki jest 🙂 Bo już za chwilę wejdziemy w kolejny, zapewne jeszcze piękniejszy etap, ale tu i teraz jest Brzusio :]

20 tydzień, kolejne ważne badanie

Mieliśmy kolejne spotkanie na szklanym ekranie 😉

Okolice dwudziestego tygodnia ciąży to czas przewidziany na sprawdzenie takich rzeczy jak budowa kręgosłupa, wymiar dwuciemieniowy czy też obwód brzuszka naszego Maleństwa. Jest to też moment, w którym przy odrobinie szczęścia można określić płeć dziecka z bardzo dużym prawdopodobieństwem (nieraz wręcz ze 100% pewnością). My np. dowiedzieliśmy się, a raczej upewniliśmy się, że będziemy mieć Syna 🙂 Bobas niczym nieskrępowany ujawnił co posiada 😉

W ocenie anatomii płodu nieprawidłowości nie stwierdza się” – bardzo poważnie, ale również kojąco brzmiące zdanie w podsumowaniu badania po raz kolejny sprawia, że z uśmiechami na twarzy wracamy do domu cieszyć się z prawidłowego rozwoju naszego Dziecka 🙂

Bóle kręgosłupa w ciąży

Strasznie mnie dziś od rana boli kręgosłup. Właściwie to bolało mnie już wczoraj, ale w ciągu dnia przeszło. A dzisiaj boli cały dzień i tylko doraźnie pomaga mi zrobienie kociego grzebietu, tudzież wypięcie tyłka i trwanie przez chwilę w takiej pozycji. Dobrze, że mam ten komfort, że mogę ten czas spędzić w domu, nie wyobrażam sobie takich wygibasów gdybym pracowała gdzieś w biurze 😛

Tak czy inaczej – boooli 🙁 Asia powiedziała dziś, że to ta „czarna strona brzucha”… Cóż, może faktycznie powinnam się zacząć przyzwyczajać również do takich atrakcji. Ale póki co, wypróbuję różne sposoby na poradzenie sobie z tymi dolegliwościami i może chociaż jeden okaże się skuteczny 🙂

Sposoby łagodzenia bóli kręgosłupa w ciąży:

– dobrym sposobem jest ciepła (36 stopni) kąpiel w wannie, lub przynajmniej ciepły prysznic, który pomoże rozluźnić mięśnie

– można poprosić partnera o masaż (pamiętając aby nie leżeć na brzuchu, tylko na boku) lub

– położyć się na plecach i ułożyć nogi powyżej tułowia (np. na kilku poduszkach)

– najlepszą pozycją do snu jest pozycja na boku (lewym oczywiście 😉 ) z nogą znajdującą się wyżej zgiętą w kolanie (można pod nią podłożyć poduszkę) – odciąża kręgosłup i ułatwia oddychanie

– nie należy gwałtownie wstawać z łóżka i w ogóle najlepiej unikać gwałtownych ruchów, biegów i intensywnego, szybkiego marszu

– warto zrezygnować  z wysokich obcasów – optymalna wysokość to 1,5 cm

– w czasie siedzenia należy zapewnić plecom solidne podparcie, nie siadać na brzegu krzesła, a stopy umieścić wyżej (np. na podnóżku), aby kolana znalazły się powyżej bioder. Pod plecy można podłożyć specjalną poduszkę. Warto również często zmieniać pozycję, ponieważ siedzenie w bezruchu powoduje ucisk na macicę i bolesne napięcie mięśni

– nie należy siedzieć „z nogą na nogę” , ponieważ zaburza to krążenie, obciąża kręgosłup i nasila ból

– stojąc należy co jakiś czas przenosić ciężar ciała z nogi na nogę, bądź na przemian umieszczać jedną nogę nieco wyżej (np. na niskim stołeczku), co zapobiega nadmiernemu obciążeniu mięśni krzyża

– podnosząc coś ciężkiego należy stanąć w lekkim rozkroku, ugiąć kolana nie zginając się w pasie i podnosząc używać mięśni ramion i nóg, a nie pleców.

– podobno pomaga również rozciąganie się i swobodne ruchy, które wypychają miednicę do przodu – krążenia bioder (wolno ale obszernie), kołysanie biodrami na boki, przenoszenie ciężaru ciała z jednej nogi na drugą z lekkim ugięciem kolan

– inne ćwiczenia (wszystkie należy wykonywać na siedząco) – skręty tułowia, skłony boczne, wymachy i krążenia ramion, wymachy rąk ściągające łopatki

– ciepły (ale nie gorący!) termofor przykładany do pleców (aczkolwiek to dość kontrowersyjny sposób, część lekarzy w ogóle nie zaleca jakichkolwiek ciepłych okładów w ciąży)

UWAGA! Natychmiastowej porady lekarskiej wymagają:

– uczucie osłabienia lub utraty czucia w nogach bądź w okolicy miednicy

– drętwienie okolicy pachwinowej

– drętwienie i/lub ostry ból w łydkach

– ból odczuwany w okolicy spojenia łonowego

– bardzo silny i nagły ból pleców

– brak koordynacji ruchów

– towarzysząca bólowi gorączka, nudności, bóle pod żebrami, krew w moczu

Wysokość dna macicy w poszczególnych tygodniach ciąży

Ponieważ jestem Matką-Wariatką, lubię wiedzieć takie rzeczy, żeby móc upewnić się, że mój Maluszek jest w odpowiednim miejscu i jeśli wciąż czuję Jego ruchy pod pępkiem, to nie znaczy, że jest za nisko 😛

I tak dno macicy (czyli jej najwyżej położona część) znajduje się:

– w końcu 16. tygodnia: 1-2 palce nad spojeniem łonowym,

– w końcu 20. tygodnia: 2-3 palce poniżej pępka,

– w końcu 24. tygodnia: na wysokości pępka,

– w końcu 28. tygodnia: 2-3 palce powyżej pępka,

– w końcu 32. tygodnia: w połowie odległości między pępkiem a wyrostkiem mieczykowatym,

– w końcu 36. tygodnia: przylega do łuków żebrowych – najwyższe położenie dna macicy

– w końcu 40. tygodnia: 1-2 palce poniżej łuków żebrowych, a więc w przybliżeniu na tej samej wysokości, co w końcu 32. tygodnia ciąży.*

Obniżone dno macicy (a więc również obniżony brzuch) oznacza, że do porodu pozostało jeszcze ok. 2-4 tygodni, przy czym u kobiet rodzących po raz pierwszy częściej jest to 4 tygodnie, u tych które rodzą po raz kolejny – trochę mniej.

A tu bardziej obrazowo:

Źródło

Możliwe przyczyny niezgodności stanu faktycznego ze wzorem:

– złe ustalenie terminu zapłodnienia i porodu

– inne niż podłużne położenie płodu w macicy

* Źródło: mamopedia.pl

Toxoplazmoza

Nigdy nie pomyślałabym, że tak mnie ucieszy wynik toksoplazmozy. Nic się nie zmieniło od ostatniego razu i nadal wynik jest zdecydowanie negatywny 🙂

Swoją drogą, to trochę dziwne, bo toxo podobno dość powszechną chorobą jest i ok. 50% osób (wg innych danych 1/3) w ciągu życia ją przechorowuje. A jeśli dodać jeszcze do tego wszechobecny mit o szkodliwości kotów w tej materii i biorąc pod uwagę fakt, że posiadam te podstępne stworzenia w ilości sztuk: 2, to okazuje się, powinnam już dawno zachorować, przechorować i uodpornić się, przynajmniej częściowo. A tymczasem z wyników badań wychodzi zupełnie coś innego. I z jednej strony to wspaniale, a z drugiej – wolałabym zarazić się kiedyś, przed ciążą, naprodukować przeciwciał i teraz spać spokojnie do końca ciąży, zamiast powtarzać badania co jakiś czas, żeby sprawdzić „czy przypadkiem”…  No ale.. nie można mieć wszystkiego 😉 Grunt, że wciąż jest 0 🙂

Kilka faktów o toksoplazmozie:

– choroba zakaźna wywoływana przez pierwotniaka toxoplasma gondii

– w normalnej sytuacji jest zupełnie niegroźna i najczęściej przebiega bezobjawowo, lub daje objawy podobne do przeziębienia lub lekkiej grypy (jedynie w 10% przypadków, objawy te dotyczą najczęściej węzłów chłonnych szyi i karku, mogą pojawiać się również bóle mięśniowe).

– do zwalczenia choroby organizm potrzebuje ok. 4-6 tygodni, po tym czasie w znakomitej większości przypadków organizm zaczyna produkować przeciwciała, które powodują, że kolejny kontakt z tym pierwotniakiem nie spowoduje infekcji.

koci mit: tylko 10% (wg innych źródeł 70%, więc rozbieżność spora) kotów jest nosicielami (najczęściej są to koty wychodzące, oraz te jedzące surowe mięso); ponadto oocysty znajdują się wyłącznie w kocim kale (wystarczy więc, aby kogoś innego poprosić o sprzątanie kociej kuwety, bądź robienie tego w rękawiczkach)

zresztą nawet w kociej kupie oocysty rozwijają się dopiero po 72h, ponadto: produkcja i wydalanie jaj rozpoczyna się 3 do 10 dni po zjedzeniu zakażonego mięsa i trwa tylko ok. 10-14 dni. (wczoraj od naszej Pani Weterynarz dowiedziałam się dodatkowo, że koty ‘zatoksoplazmowane’ najczęściej mają również biegunkę i to właśnie wtedy wydalają te paskudne oocysty, w ‘normalnej’ kupie nie powinno ich być).

– jednak nieprawdą jest, że kot choruje raz w życiu i również nabywa odporność! Koty są jedynie nosicielami, więc mogą przenosić chorobę wielokrotnie.

– znacznie łatwiej niż od kota jest zarazić się przez zjedzenie niedogotowanego mięsa (źródłem zakażonego mięsa mogą być świnie, owce, kozy i drób; ta droga stanowi ok. 70% wszystkich przypadków zarażeń), bądź nieumytych owoców, zwłaszcza tych, które mają bezpośredni kontakt z ziemią (ponieważ koty załatwiają się w różnych miejscach i teoretycznie również w ‘babcinym’ ogródku mogą zostawiać zarażone odchody.

Dobra wiadomość jest taka, że już parominutowe(wg innych źródeł 20 minutowe) gotowanie produktów w temperaturze 60 stopni, bądź pozostawienie ich w zamrażarce na dobę (wg innych źródeł dopiero po 20 dniach mrożenia w temp. -20 stopni), zabija pasożyty.

– profilaktycznie powinno się pić tylko przegotowane mleko oraz jeść wyłącznie pasteryzowane produkty mleczne (również ze względu na ryzyko zarażenia listeriozą w przypadku produktów niepasteryzowanych wątpliwego pochodzenia).

Inne zasady profilaktyki toksoplazmozy:

– należy chronić żywność przed owadami (np. muchami), które również mogą przenosić chorobę

– do obróbki mięsa należy używać osobnej deski

– należy unikać mięsa surowego, wędzonego, marynowanego, grillowanego

– należy pamiętać o częstym myciu rąk, zwłaszcza przed i podczas przygotowywania posiłków, po kontakcie z surowym mięsem, po kontakcie z ziemią

– jeśli to możliwe, należy używać jednorazowych rękawiczek podczas prac ogrodniczych

zarażenie toksoplazmozą w ciąży nie jest jednoznaczne z przeniknięciem zakażenia przez łożysko, ale należy pamiętać, że prawdopodobieństwo wzrasta wraz z wiekiem ciąży i wynosi odpowiednio:

– w I trymestrze – 10-20% (wg innych źródeł 25%)

– w II trymestrze – 50-60 %

– w III trymestrze – 65% (wg innych źródeł ok. 90%)

Z tym, że ryzyko toksoplazmozy wrodzonej (a więc powstania wrodzonych ciężkich wad rozwojowych) jest największe w pierwszym trymestrze (75%), w drugim zmniejsza się do 50%, zaś w trzecim wynosi tylko 5 %.

– różne są też konsekwencje zarażenia. I tak:

– w I trymestrze najczęściej prowadzi do poronień oraz ciężkich uszkodzeń płodu

– w III trymestrze – po 30 tygodniu uszkodzenia obejmują najczęściej  gałki oczne, czego konsekwencją jest całkowita, lub częściowa utrata wzroku, bądź uszkodzenie nerwów mięśni kontrolujących ruchy gałek ocznych (tzw. oczopląs).

O szczegółach możliwych konsekwencji nie będę pisać, bo sama nie mogłam spać przez kilka nocy, po przeczytaniu kilku artykułów.  Nic przyjemnego w każdym razie.

– w Polsce wykrywa się rocznie ok. 300 przypadków toksoplazmozy wrodzonej

– u 70% zarażonych prenatalnie dzieci nie występują żadne objawy, w związku z czym zarażenie nie jest rozpoznawane, a tym samym nieleczone. U części z tych dzieci objawy mogą wystąpić dopiero w 3-12 m-cu życia dziecka (bądź później). Najczęściej są to chorobu ośrodkowego układu nerwowego, narządu wzroku i słuchu.

– dlatego też tak ważne jest wczesne wykrycie choroby, ponieważ toksoplazmozę w czasie ciąży można leczyć przy pomocy antybiotyków z grupy makrolidów (najczęściej spiramycyna – Rovamycyna podawana doustnie od momentu rozpoczęcia leczenia aż do porodu; w II i III trymestrze stosuje się również kuracje Sumemedem).

– zdiagnozowanie toksoplazmozy, ze względu na brak specyficznych objawów, możliwe jest tylko dzięki laboratoryjnemu badaniu krwi. Oznacza się w tym celu dwa rodzaje przeciwciał:

IgM – które świadczą o „świeżym”, obecnie trwającym zakażeniu (pojawiają się we krwi już w pierwszym tygodniu od zarażenia, w ciągu czterech następnych tygodni ich poziom spada, a później pozostaje na niskim poziomie przez kolejne 3 m-ce)

IgG – które świadczą o późnym zakażeniu (pojawiają się we krwi ok. 2-4 tygodni od zarażenia, potem przez 2-4 m-cy ich poziom szybko rośnie, a później powoli spada), bądź o zakażeniu w przeszłości, a tym samym nabytej odporności

Interpretacja wyników badań, z tego co widać na przeróżnych forach, często nastręcza wielu problemów, a tak naprawdę jest bardzo prosta. Mamy właściwie tylko 4 możliwości:

1/ IgG (-), IgM (-) – oznacza brak zakażenia, ale również niestety brak odporności. To znaczy, że do zakażenia może dojść w każdej chwili, w związku z czym należy zachować szczególną ostrożność, oraz powtarzać badanie co kilka tygodni, albo przynajmniej raz na trymestr.

2/ IgG (+), IgM (-) – oznacza albo przebyte w przeszłości zakażenie i nabytą odporność, albo toczące się właśnie ukryte zakażenie (zwykle przy wysokich wartościach),  w związku z czym badanie należy powtórzyć po 3 tygodniach. Jeżeli poziom jest taki sam oznacza to nabytą odporność, w związku z czym nie podejmuje się leczenia, nie trzeba też prowadzić dalszej kontroli. Jeżeli poziom wzrasta, najprawdopodobniej jest to zakażenie ukryte i należy rozpocząć leczenie.

3/ IgG (-), IgM (+) – to wynik nieswoisty i badanie należy powtórzyć po 3 tygodniach. Jeżeli poziom jest taki sam, bądź spada – nie podejmuje się leczenia, jednak sytuację należy kontrolować; jeżeli poziom wzrósł – trzeba podjąć leczenie.

4/ IgG (+), IgM (+) – najprawdopodobniej świadczy o toczącym się zakażeniu i (przy wysokim poziomie IgG) należy rozpocząć leczenie. Badanie należy również powtórzyć po 3 tygodniach.

Kiedy IgG i IgM jest (+) a kiedy (-) ?

W większości laboratoriów obowiązują następujące normy (ilościowo):

IgM 0 – 6 AU/ml – wynik ujemny (-)

6 – 10 AU/ml – wynik wątpliwy

Powyżej 10 AU/ml – wynik dodatni (+)

IgG  0 – 6,4 IU/ml – wynik ujemny (-)

6,4 – 8 IU/ml – wynik wątpliwy

Powyżej 8 IU/ml – wynik dodatni (+)

Wynik powyżej 300 IU/ml może sugerować niedawne bądź trwające zakażenie, w związku z czym badanie należy powtórzyć.

W zależności od laboratorium jednostki, a w związku z tym i normy, mogą się różnić. Najczęściej przy wyniku jest podana również jego interpretacja (ujemny/dodatni/wątpliwy).

– Badanie można wykonać w każdej chwili, nie trzeba się do niego specjalnie przygotowywać – nie trzeba go robić o określonej porze dnia, nie trzeba być na czczo. Koszt takiego badania to kilkadziesiąt złotych (w zależności od laboratorium 20-40 zł za wskaźnik).

Źródła:

http://dzieci.civ.pl/toksoplazmoza-ochrona

http://www.maluchy.pl/artykul/157+toksoplazmoza,+w+I+trymestrze

http://www.kafeteria.pl/ziu/obiekt.php?id_t=288

Nadęcie

– No i co się wydymasz? – powiedział wczoraj do mnie mój Mąż. Podczas gdy ja wcale się nie wydymałam nadymałam (brzmi zdecydowanie lepiej :P).

– Ale ja się wcale nie wydymam. – odpowiedziałam.

Popatrzył, pogłaskał, uśmiechnął się…

– Nooo, to niezła już jesteś.

I to była jedna z najfajniejszych rzeczy jakie ostatnio usłyszałam 🙂

Bo to znaczy, że rośniemy, co mnie szalenie cieszy :))))))

A przy okazji dzisiejszego ‘święta’, piękny cytat, na który trafiłam kiedyś przypadkiem:

„Miłość szanuje.

Kocham Cię, więc w Ciebie wierzę.

Wiem, że jesteś wystarczająco silny, mądry, dobry, żebyś dokonywał własnych wyborów.

Nie muszę za Ciebie decydować. Sam to potrafisz.

Jeżeli upadniesz, podam Ci rękę, pomogę Ci wstać, mogę powiedzieć „wszystko będzie dobrze, idź naprzód.”

Don Miguel Ruiz „Ścieżka Miłości”, wydawnictwo Galaktyka

Rozbieżności

Trochę martwiło mnie, że nasze Maleństwo jest głową już w 13t3d, a całą resztą dopiero w 12t4d, podczas gdy, teoretycznie właśnie  skończyło 12 tygodni… Bo czy takie rozbieżności są ‚normalne’ ? Czy na pewno wszystko jest ok? Pan Doktor niby powiedział, że jak najbardziej, ale może nie zauważył..? (taki wątpiący stwór ze mnie i nie umiem się tego pozbyć :P)

Ale poczytałam sobie trochę (mimo, że miałam już nie czytać żadnych for ciążowych, bo zwykle nie robi mi to dobrze na głowę) i już jestem spokojniejsza, bo wiem, że to całkiem normalne i że rozbieżności do 2 tygodni w jedną albo w drugą stronę (czyli w praktyce możliwe są różnice do 4 tygodni pomiędzy poszczególnymi pomiarami) są normą i absolutnie nie należy się nimi martwić.

Pewnie zaraz znów wymyślę coś, czym będę mogła się pomartwić (ot taka natura chyba), ale teraz – jest dobrze… 🙂

 

A dla tych co lubią sobie porównywać i sprawdzać – trochę tabelek z wymiarami dla poszczególnych tygodni.

http://www.fetalanomalies.org/Normal_Anatomy.html – jest mediana (czyli wartości średnie), oraz wartości niskie (5% wyników) i wartości wysokie (też 5% wyników), ale wszystkie one są prawidłowe 🙂

http://www.baby2see.com/medical/charts.html – tu bez mediany, ale za to można sobie, na podstawie wymiarów oszacować wagę Maleństwa 😉

Enjoy! 😉

9 miesięcy w 30 sekund

Na długo przed tym zanim byłam w ciąży lubiłam czytać na ten temat, oglądać filmy, wyszukiwać ciekawostki. Ot taka niecodzienna  pasja 😉 Kiedyś na YouTubie trafiłam na filmik przedstawiający rosnący brzuszek ciążowy w megaskrócie. Z czasem takich filmików zaczęło pojawiać się coraz więcej. Większość bazuje na tym samym pomyśle, ale można znaleźć też kilka wyjątkowo udanych produkcji. Poniżej kilka moich ulubionych:

Myślę, że to bardzo fajna pamiątka i świetna okazja do zobaczenia tych zmian, które, obserwując się na co dzień, nie zawsze dostrzegamy 🙂
Mój Mąż też planuje zapewnić nam taką pamiątkę. Już widzę, że ma pomysł i że już się nie wykręcę 🙂

A Wy? Macie jakieś osobiste pamiątki ciążowe? :>

Wielkości w ciąży

Obwód brzucha

„Obwód brzucha w 40 tygodniu u nieotyłej ciężarnej przy pojedynczym płodzie powinien wynosić ok. 100 cm. Obwód powyżej 100 cm może świadczyć o wielowodziu, ciąży bliźniaczej (a to odkrycie, w 40 tygodniu!) lub dużym płodzie.”

Z kolei zbyt mały obwód brzucha może świadczyć o małowodziu, małym płodzie, nieprawidłowo wyliczonym terminie zapłodnienia i porodu.

W trzecim trymestrze obwód brzucha zwiększa się o ok. 1 cm/tyg.

Prawidłowy pomiar obwodu brzucha powinien odbywać się:

– w tych samych warunkach

– na czczo

– po wypróżnieniu

– w największym obwodzie, na wysokości pępka

Źródło: http://www.forumginekologiczne.pl

Przyrost wagi:

Optymalny przyrost wagi:

– do 20 tygodnia ciąży – 5-6 kg

– do 40 tygodnia ciąży – 12-13 kg

Jeżeli nastąpił duży przyrost wagi w krótkim czasie może wynikać z obrzęków świadczących o możliwości zatrucia ciążowego.

Zbyt duży przyrost wagi zwiększa ryzyko nadciśnienia tętniczego oraz cukrzycy ciążowej.

Ciśnienie tętnicze:

Prawidłowe: 120/70

Długo utrzymujące się nadciśnienie tętnicze (pow. 140/90) może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania łożyska, ograniczenia rozwoju płodu, negatywnych konsekwencji dla nerek, wątroby, wzroku, serca i układu krążenia ciężarnej.

Nieleczone nadciśnienie(pow. 160/110) może prowadzić do stanu przedrzucawkowego.

Źródło: http://www.porady-poloznej.pl

Tętno płodu

– oceniane po 20 tygodniu ciąży

– za pomocą słuchawki Pinarda lub detektora ultradźwiękowego

– prawidłowe wartości: 120-160 uderzeń/min.

– wartości powyżej 160 uderzeń/min trwające powyżej 10 min nazywamy tachykardią (może być spowodowana zakażeniem wewnątrzmacicznym bądź chorobą infekcyjną matki)

– wartości poniżej 120 uderzeń/min nazywamy bradykardią (może świadczyć o niedotlenieniu płodu)

– KTG (kardiotokografia położnicza) w prawidłowej ciąży wykonuje się dopiero po 38 tyg., na oddziale patologii ciąży (bądź w przypadku podejrzenia przedwczesnych skurczów lub zaburzeń czynności serca płodu) po 22-24 tyg. ciąży. Zwykle badanie trwa 30 minut, ale może być przedłużone do 60 minut.

Ocena zapisu KTG (w punktowej skali wg Fishera):

– 10-8 – stan dobry płodu

– 7-5 – zagrożenie płodu, wymaga monitorowania

– 4-0 – bezpośrednie zagrożenie płodu, wskazanie do rozwiązania ciąży