parentnik.pl

Pierwsza reakcja Ojca

Teoria teorią, a praktyka praktyką. Wiem coś o tym, bo mam to już za sobą i z perspektywy czasu wiem, że nie zareagowałem jak powinienem.

W umyśle mężczyzny w takiej chwili wszystko buzuje. Czy dam radę wyżywić rodzinę? Czy stanę na wysokości zadania? Czy będę umiał zmienić pieluchę? Czy płacz dziecka i absorbowanie przez Nie czasu przypadkiem nie sprawi, że będę przemęczony? A gdzie tu jeszcze praca, domowe obowiązki, gdzie hobby i rozwijanie pasji? Jak to wszystko ze sobą pogodzić…

Kobieta myśli inaczej: cieszy się, bo oto doczekała cudownej chwili i nic oprócz tego nie jest istotne.

Teraz wiem, że powinienem zareagować tak samo. Praca? Dam radę, jeśli będzie potrzeba – poszukam innej. Hobby? Dziecko podrośnie, będzie mogło zająć się sobą, a ja znowu będę miał czas dla siebie. Wszystko da się ułożyć jeśli tylko się bardzo chce. Nie twierdzę, że będzie łatwo – być może będzie to tak intensywny czas, że będę go wspominał jako nieprzerwane pasmo pracy zawodowej i domowej – ale za to jakie cudowne pasmo 🙂

Jest jeszcze jeden aspekt pierwszej reakcji Ojca: uczucia Żony. Jeśli jest Ona dla nas tą jedyną, kochamy Ją i chcemy dla Niej jak najlepiej – należy zrobić wszystko by Jej to okazać. A egoistyczne, chmurne lub nerwowe przyjęcie wiadomości o Dziecku, które właśnie zaczęło w Niej rosnąć na pewno tego nie pokazuje…

Od serca więc radzę wszystkim przyszłym Ojcom: cieszcie się ze swoich Pociech 🙂

Istota macierzyństwa

Przeczytałam kiedyś, że:

„ Macierzyństwo nie ma nic wspólnego z listą zadań do wykonania, odhaczonymi na niej kolejnymi  wspólnymi zajęciami, ścisłym trzymaniem się harmonogramu, wzajemną oceną, nadawaniem tytułów i stopni. Kwintesencją macierzyństwa jest miłość, troska, umiejętność słuchania i podanie pomocnej dłoni wtedy, kiedy trzeba. Macierzyństwo to opieka nad dzieckiem, obserwowanie jego rozwoju, uczenie go i radowanie się każdym spędzonym razem momentem, posłanym w powietrzu całusem, szczerym uśmiechem, drobiazgiem, jakim dziecko zechciało się z tobą podzielić. Aby zasłużyć na miano matki, należy być z dzieckiem zarówno ciałem, jak i duszą: należy samej być szczęśliwą, spełnioną pod każdym względem, żeby i ono mogło promieniować radością, dumą, poczuciem spełnienia i bezpieczeństwa.”

Mallika Chopra, 100 obietnic złożonych mojemu dziecku, Wydawnictwo Książnica, Listopad 2008

I mam nadzieję, że uda mi się o tym pamiętać podczas naszej wspólnej przygody.

Do Ciebie, Kimkolwiek jesteś, Kimkolwiek będziesz

Tak się cieszę, że jesteś.   Że pojawiłeś (-aś?) się właśnie teraz, dość nieoczekiwanie, jakby wiedząc, że gdyby nasze starania się przedłużały, ja zaczęłabym się stresować i niepotrzebnie martwić, że na pewno coś jest nie tak. Zupełnie jakbyś znał (a?) mnie już wcześniej. Zresztą kto wie… To wszystko jest tak niesamowite, że chyba nic by mnie już nie zdziwiło 🙂

Przez najbliższe kilka miesięcy będziemy się siebie uczyć i przygotowywać na Wielkie Zmiany. 9 miesięcy to z jednej strony dość długo, z drugiej zaś bardzo niewiele. Ktoś kiedyś powiedział: „Twoje życie się nie zmieni. Ono rozpocznie się na nowo.” i pewnie już wkrótce przekonam się jak wiele miał racji.

„Martwisz się czy wszystko ok?” – zapytał ktoś inny – „To uczucie będzie towarzyszyć ci już na zawsze.” I on też miał rację. Od chwili kiedy dowiedziałam się, że jesteś, będziesz w moim życiu już zawsze. Już zawsze będę martwić się czy na pewno wszystko u Ciebie w porządku. Mimo to, mam nadzieję, że będę umiała dać Ci tę wolność samodzielnego poznawania świata, że pozwolę Ci na błędy, które pomogą Ci nauczyć się tego, czego nie będę mogła przekazać Ci sama.

Już zawsze będę się starać abyś był(a?) szczęśliwy(-a?) w życiu i żeby niczego Ci nie brakowało. Mimo to, mam nadzieję, że będę umiała pozwolić Ci na samodzielność  a sama nauczę się szanować Twoje wybory i priorytety, nawet jeśli nie zawsze będą się zgadzać z moimi.

Mam nadzieję, że, oprócz wielu codziennych umiejętności będę umiała nauczyć Cię:

– szacunku do innych i do życia w ogóle, ale również do samego siebie;

– wrażliwości na krzywdę;

– słuchania innych i liczenia się z ich potrzebami;

– pewności siebie i zaufania do swoich myśli, uczuć i zasad;

– wolności od nadmiernego przejmowania się tym, co mówią i myślą o Tobie inni;

– odpowiedzialności za swoje decyzje i wybory;

– wolności od osądzania i oceniania;

– patrzenia na jedną sytuację z różnych stron;

– tego, że „inny” wcale nie znaczy gorszy; że ‘inność’ jest piękna i wzbogacająca;

– sięgać tak wysoko jak zechcesz i wierzyć w swoje marzenia;

– tego, że szczęście jest kwestią wyboru, nie okoliczności;

– że zawsze, w każdej sytuacji możesz znaleźć oparcie w rodzinie i nigdy nie będziesz sam(a?);

– że warto rozwijać swoje pasje i robić w życiu to, co się kocha;

– że miłość naprawdę potrafi wszystko.

A więc jestem Matką. Wciąż jeszcze trochę dziwnie i nieprawdopodobnie to brzmi. Jakby dotyczyło kogoś innego, nie mnie. Oto coś, na co czekałam, czego bardzo pragnęłam, a co jednak zawsze było jeszcze odległe i przez tę swoją odległość bardzo bezpieczne, nagle po prostu się stało. Popatrz jak Natura wspaniale to pomyślała – przez te 9 miesięcy rośniesz i rozwijasz się Ty, ale również ja – mam czas aby ochłonąć, przyzwyczaić się i ‘dorosnąć’ do tej najważniejszej roli w moim życiu. Bardzo się z tego cieszę, ale też trochę się boję. Czy wystarczy mi siły i cierpliwości, aby być taką matką jaką bym chciała? Czy będę umiała poradzić sobie w trudnych sytuacjach? Czy będę umiała wychować Cię tak, abyś był(a) szczęśliwym człowiekiem, który będzie mógł powiedzieć o sobie, że miał piękne dzieciństwo?

Obiecuję, że będę się starać i jeśli tylko pomożecie mi z Tatą, to wspólnie wszystko nam się uda 🙂

Kocham Cię.

Geneza Parentnika

Od zawsze wiedzieliśmy, że chcemy mieć dziecko. A nawet dzieci 🙂

Dlatego było to dla nas dość oczywiste, że gdy w końcu nadejdzie ten czas, trzeba będzie robić wszystko, by jak najwięcej z niego zapamiętać. By wszystkie miłe chwile utrwalić, by ciekawostki wyszukane tu i ówdzie spisać, by móc do nich wrócić. Żeby problemy znalazły swoje rozwiązanie i nie zniknęły w zakamarkach pamięci.

Cóż może być lepszego od bloga? 🙂

Po pierwsze, dzięki niemu sami będziemy mogli wrócić do własnych przemyśleń z tego cudownego okresu. Po drugie, dzięki temu, że sami szukamy odpowiedzi na wiele pytań, będziemy się mogli podzielić odpowiedziami z wszystkimi, którym ten temat jest równie bliski…

Dlatego zapraszamy do lektury, komentowania wpisów i wspólnego cieszenia się z Naszych Szkrabów 🙂