parentnik.pl

Posts Tagged ‘zdjęcie’

20 tydzień, kolejne ważne badanie

Mieliśmy kolejne spotkanie na szklanym ekranie 😉

Okolice dwudziestego tygodnia ciąży to czas przewidziany na sprawdzenie takich rzeczy jak budowa kręgosłupa, wymiar dwuciemieniowy czy też obwód brzuszka naszego Maleństwa. Jest to też moment, w którym przy odrobinie szczęścia można określić płeć dziecka z bardzo dużym prawdopodobieństwem (nieraz wręcz ze 100% pewnością). My np. dowiedzieliśmy się, a raczej upewniliśmy się, że będziemy mieć Syna 🙂 Bobas niczym nieskrępowany ujawnił co posiada 😉

W ocenie anatomii płodu nieprawidłowości nie stwierdza się” – bardzo poważnie, ale również kojąco brzmiące zdanie w podsumowaniu badania po raz kolejny sprawia, że z uśmiechami na twarzy wracamy do domu cieszyć się z prawidłowego rozwoju naszego Dziecka 🙂

USG „genetyczne”

Nie trzeba nikomu mówić, że z ciążą wiąże się wiele przesądów, zabobonów i wszelakich dziwnych przyzwyczajeń i tradycji ludowych. Ale my mamy to w nosie 🙂 Mądrzy rodzice nie wierzą w zależności między kolorem prześcieradła, a płcią Dziecka 😉

Dlatego badanie wykonywane w okolicach 13 tygodnia traktowaliśmy z powagą, bo wiedzieliśmy, że to, co zobaczymy na ekranie aparatu USG będzie prawdziwym, realnym wyznacznikiem tego, co się dzieje z naszym Bobasem. Z lekkim stresem (jak zawsze, gdy staje się przed niewiadomym), ale pozytywnie nastawieni udaliśmy się do przychodni i spędziliśmy tam sporo czasu; badanie samo w sobie jest długie, bo sporo rzeczy trzeba sprawdzić, ale dodatkowo nasz doktor opowiada nam o wszystkim, co widać na monitorze i dlatego wizyty są tak przyjemne 🙂 Pląsającego Człowieczka można przecież oglądać i oglądać, i oglądać..

Ale jeszcze lepiej usłyszeć, że wszystko jest w porządku 🙂

Wigilijny Bobasek

Święta to czas na tyle intensywny, że można go odczuć na tyle mocno, by Mamusia w swym błogosławionym stanie poczuła się nieco gorzej… Nic tak nie uspokaja jak widok pląsającego Bobaska 🙂 Całe szczęście nawet w Wigilię można skorzystać z USG:

Hej, Fasolko, Wesołych Świąt!

Witaj, Kochanie!

To znaczy byłeś już wcześniej, ale teraz Cię widzimy 🙂

Jesteś tylko szarą plamką w większej, czarnej, fasolkopodobnej plamce – ale jesteś takie cudowne! Nasze Dziecko, to wciąż brzmi tak nieprawdopodobnie… Cud, trochę tego, trochę owego, chwila czułości i proszę – Nowe Życie 🙂

Moment, w którym na ekranie po raz pierwszy ukazuje się Fasolka jest nie do opisania. Już wcześniej niby się wie, że w brzuchu rozwija się Szkrab, ale dopiero gdy się to zobaczy na własne oczy dociera to do człowieka ze zdwojoną siłą.. Albo  nawet bardziej zwielokrotnioną 🙂

Z rzeczy ciut bardziej przyziemnych, warto wspomnieć, że naprawdę opłaca się pójść na USG prywatnie. Wiadomo, są to dodatkowe koszta, ale w przypadku Potomka nie ma co patrzeć takimi kategoriami. Najważniejsze, że nikt nie robi problemu, by oboje z rodziców uczestniczyli w badaniu. Po drugie, lekarzowi nie spieszy się, wszystko omówi, wytłumaczy, powie co jest czym, a co z czego powstanie 🙂 Nasze pierwsze, powyższe zdjęcie otrzymaliśmy tylko dlatego, że… Tatuś czekał w poczekalni. Więc dobra rada dla wszystkich par: dbajcie o to, by mieć możliwość uczestniczenia w tym razem i nie oszczędzajcie na czymś, co jest w tym momencie najważniejsze!